Skip to main content

Czym są zakupy impulsywne?

Co ma psychologia do zakupów? Więcej niż mogłoby się wydawać. Najlepszym tego przykładem są tak zwane zakupy impulsywne, które z pewnością choć raz zdarzyły się każdemu. Jak wskazuje sama nazwa, są to zakupy dokonywane spontanicznie, bez głębszego zastanowienia.

Docierająca do potencjalnego konsumenta informacja wywołuje w nim silną potrzebę posiadania konkretnego produktu. Poziom samokontroli obniża się zastępowany przez swego rodzaju podniecenie. Brzmi znajomo? Tego typu przyjemność można opisać na dwóch płaszczyzna – pierwsza dotyczy zainteresowania samym produktem, druga zaś jest wizją natychmiastowego „wynagrodzenia” kupującego.

Jak sklepy skłaniają do zakupów impulsywnych?

Swoje sposoby mają zarówno sklepy stacjonarne, jak i internetowe. Pierwsze z wymienionych stosują różnego rodzaju triki, których celem jest „nakręcenie” kupującego. Dotyczą one między innymi odpowiedniego ułożenia produktów na sklepowych półkach (dziwnym trafem, podstawowe produkty, które najczęściej znajdują się na liście zakupów ułożone są na końcu sklepu) czy dobrze dobranego oświetlenia (w przymierzalniach prawie zawsze wygląda się świetnie). Prawdziwą złotą strefą tego typu zakupów są zaś miejsca tuż przed kasami. Wyeksponowany produkt, nawet, jeśli jest tylko batonikiem, z dużym prawdopodobieństwem znajdzie się w koszyku.

Sklepy internetowe również kuszą – najczęściej stosują różnego rodzaju promocje lub przeceny, a także eksponują poszczególne produkty na swoich stronach internetowych. Impulsywności zakupów online sprzyja również fakt ich prostoty – dwa kliknięcia, wpisanie danych karty kredytowej… i już. Podobnie działa presja czasu, wykorzystywana przez wiele sklepów – „zamów w ciągu najbliższych dziesięciu minut”, „tylko dzisiaj”, „czyszczenie magazynów”, a także większa dowolność w posługiwaniu się reklamą, chociażby korzystanie z tak zwanego społecznego dowodu słuszności („inni użytkownicy kupili również…”).

Jak unikać nieprzemyślanych zakupów?

Przede wszystkim należy zadać sobie pytanie dotyczące własnego zapotrzebowania na konkretny produkt. Dla przykładu – chcąc dokonać zakupu szamponu do włosów, nie trzeba jednocześnie dorzucać do koszyka stojącej na tej samej półce odżywki, nawet, jeśli jest ona w promocji.

Zwrócenie uwagi na pozorną niedostępność produktów będzie kolejnym krokiem do ograniczenia zakupów impulsywnych. Warto zastanowić się, czy produkty opisane jako dostępne tylko w konkretnym czasie lub te, co do których sugerowane jest ograniczenie ilościowe, rzeczywiście są tak trudno dostępne.

Za wielkie błędy uznaje się niekorzystanie z listy zakupowej, a także przychodzenie na zakupy głodnym. Trzymanie się wcześniej przygotowanej listy pozwoli na ograniczenie niepotrzebnych zakupów oraz ograniczy impulsywne sięganie po produkty. Brak posiłku przed większymi zakupami sprawi zaś, że jednym z głównym impulsów podczas zakupów stanie się głód. Tym samym, trudno będzie powstrzymać się choćby przed zakupem, ustawionych przy kasach, batoników.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *